Listopad 25, 2009 agu
W tym roku mamy wyjątkowy nieurodzaj jeśli chodzi o imprezy rozpoczynające sezon. Co prawda było ich już chyba z pińcet, ale dopiero Scratch Jam dał oficjalny sygnał, iż zbliża się zima i zmobilizował towarzystwo do przeproszenia się ze swoim sprzętem po letnim okresie wegetacji. Konkurs, jak wszyscy zapewne wiedzą, odbył się 21 listopada w Warszawie na terenie Yacht Klubu Polska. Za całe zamieszanie odpowiedzialne było zacne gremium kilku(nastu) osób, jednak szczególnie trzeba wymienić zasługi Wrony (Funwind, część snowboardowa) oraz Chestera (Nordica, część narciarska). Pojawiły się głosy, iż to bardzo dobrze, że w tym roku nie podjęliśmy się podobnej inicjatywy, gdyż jak przeczytałem na jednym z forów narciarskich – cytuję – „dobrze chociaż, że nie jest to organizowane przez tę pedaliadę ze snowtownu” (pozdro Dziuba!). Zatem tylko się cieszyć, bo zostalibyśmy zrugani za samą chęć zrobienia czegoś, a tak przynajmniej komu innemu się zbierze!
No dobrze, ale może o samych zawodach… Wrona i Chester mieli wyjątkowego pecha, który przejawiał się przede wszystkim tym, iż przez cały poprzedni tydzień padał w Warszawie deszcz, a temperatura nie chciała zejść poniżej 10 stopni Celsjusza. To sprawiło, iż śnieg na lodowisku topniał w błyskawicznym tempie, trzeba było ogarniać coś na szybko, a podczas zawodów było go na pewno mniej, niż organizatorzy zakładali. Kontynuując, miało to swój wpływ na set-up, ponieważ w pierwotnej wersji miały powstać dwa lajny – jeden z rurką i boxem, a drugi z łamanym boxem. Niestety udało się odpalić tylko ten pierwszy, co z kolei sprawiło, że do zjazdu były gigantyczne kolejki. Wszyscy bowiem byli spragnieni jakiejkolwiek rekreacji na jakimkolwiek śniegu i oprócz sporej porcji lokalesów zjechało się mnóstwo gości z Poldonu. I tak, przez weekend gościliśmy Nikosia Franczaka, Kasię Rusin i jeszcze kilka dziewczyn z Krakowa, raperów z Kielc, którzy przywieźli ze sobą rapera z Zakopanego (pozdro Pempek!), pana Pawła Trojanowskiego z Radomia, Tomka Wolickiego i Cybę z Katowic czy pana Marka Raubę z dalekiej północy. Wesołe narciuchy również dopisali z frekwencją, był Sebastian Litner, Marcin Pośpiech, Michał Orłowski, a nawet człowiek Cerata. Ostatecznie na liście startowej pojawiło się jakieś 50 nazwisk – trzydzieści kilka związanych ze snowboardem for life i kilku narciarskich dewiantów hehe.
Całe szczęście w piątek zaczęło się przejaśniać i sobota nie zaskoczyła nas deszczem, toteż zgodnie z planem, o godzinie 14, wystartował luźny jam. Wszyscy podeszli do tematu luźno, z uśmiechem, drop – wstępnie przewidziany dla max 7 osób – wytrzymywał natarcie z obu stron mniej więcej 15… Całość toczyła się w przyjemnej atmosferze, chłopcy i dziewczęta robili sobie sztuczki, fotografowie zdjęcia, a publika bujała się w rytm muzyki puszczanej przez DJ DEFa. Swoją drogą, frekwencja zaskoczyła chyba wszystkich, bo prowadzący imprezę Batman większość czasu spędził wydając polecenia na temat parkowania samochodów, zamiast relacjonowania tego, co działo się na hendrejlu. W tych trudnych momentach wspierał go nasz dzielny Mikołajek (pokuszę się o stwierdzenie – najlepszy komentator snowboardowy w okręgu warszawskim), który swoimi celnymi uwagami po raz kolejny zmusił publikę do płaczu ze śmiechu. Wracając jednak do tematu…. pojawiło się kilku wariatów, którzy usilnie próbowali zrobić sobie krzywdę. W tym miejscu należy wspomnieć o Oli von Engel, która miała problemy z dostosowaniem prędkości do rurki, ale to nie jest aż tak istotne, bo wiadomo przerwa długa i skillsy może nie do końca pozwalały na ogarnięcie z jakiej wysokości dropa należy ruszyć w kierunku hendrejla. Istotne natomiast jest to, iż Ola miała za swoimi plecami osobisty fanklub, który postarał się nawet o okolicznościowy transparent. Transparent, o którym mowa, miał jakieś 4m szerokości i widniał na nim napis „Kiedy Ola triki kręci, przeciwnicy tracą chęci!”… a że było to żałosne, to chyba dodawać nie trzeba? Z drugiej strony, kilku rajderów pokazało się z naprawdę dobrej strony. Jamaj pewnie ładował się na rejla z bs1 i cab1, Nikoś zrobił kilka dobrych sztuczek na switch, nasz najmłodszy skoczek Benji cisnął stylowego fronia, Marek Rauba i Palto mieli niezłe przejazdy, a Kasia Rusin jako jedyna dziewczyna poradziła sobie z przejazdem tyłem po rurce. Narciarze też dawali radę, zejścia 27 wchodziły na lajcie, były też jakieś switch-upy, generalnie w miarę wysoki poziom jak na początek sezonu.
Klasyfikację medalową przedstawię na końcu, natomiast teraz chciałbym jeszcze tylko dopowiedzieć o pechu organizatorów słów kilka. Otóż, jak powszechnie wiadomo, o tej porze roku o godzinie 16.30 robi się ciemno i trzeba odpalić światło. Wrona i Chester przygotowali się na tę okoliczność – wokół toru zjazdowego ustawiono piękne, żółte halogeny. Pojawił się jednak pewien niewielki problem z zasilaniem. Wszystko (djka, światło, mikrofony i tego typu historie) było podpięte pod jedno gniazdko, które oczywiście nie wytrzymywało i regularnie wyskakiwały bezpieczniki. Niestety, chłopcy nie mieli możliwości podłączenia się pod inne gniazdko z innego bezpiecznika, co nie wynikało z ich winy i niewiele mogli w tej kwestii zrobić, za co rzecz jasna przepraszają i obiecują poprawę na kolejnej edycji Scratch Jamu (gdyż taka ponoć się odbędzie).
Co by już nie przedłużać, Scratch Jam był imprezą naprawdę dobrą, a after party wręcz rewelacyjną! Właściwie, jedyne na co można narzekać, to kolejki do zjazdu, ale to akurat było do przewidzenia. Poza tym, chłopcy zasługują na słowa uznania, gdyż jako pierwsi i jedyni odważyli się zrobić prawdziwe rozpoczęcie sezonu zimowego, a nie jakąś tandetną potańcówkę w barze. W imieniu Wrony i Chestera chciałbym podziękować wszystkim za przybycie i dobrą zabawę, a sponsorom za wsparcie – Funwind, Burton, Billabong, Hangar, Nordica, Diil, Yacht Klub Polska.
Nie… Jednak muszę wspomnieć kilka słów o melanżu! Było świetnie! Wypiliśmy hektolitry wódy i w doskonałych humorach przejęliśmy parkiet w klubie Karmel. Generalnie skandal gonił skandal, że aż nie wypada o tym publicznie pisać. Wspomnę tylko, że Rokko wyrwał dupeczkę, ale tylko dlatego, że podczas zawodów jeździł w czarnych dresach, a nie w swoim klasycznym, beżowym uniformie :)
Na koniec wyniki:
Snowboard chłopcy:
1. Nikodem Franczak
2. Kuba Skrzypkowski aka Jamaj
3. Tomek Agnieszczak
Snowboard dziewczyny:
Kasia Rusin
Freeski chłopcy:
1. Sebastian Litner
2. Marcin Pośpiech
3. Michał Orłowski
Freeski dziewczyny:
Maria Strzelska










relacja po szczerosci! h5 agu!:)
co pojaaazd ;)
zacytuje klasyka
„smiertelny chuj w serca wszystkim wrogom” hehe
..hehe..klasyczna polska Dynastia freestylowa..to się nigdy nie zmieni;]
:]
Tak jest Tomku, jestem niczym Dariusz Szpakowski, niczym Włodzimierz Szaranowicz. W tym sezonie chce walczyć o Złote Wary mikrofonu w okręgach Płońskim i Ciechanowskim a w przyszłym roku to kto wie może i w okręgu Żuromińskim.
swietnie Mikolaju. ambicje sa szalenie wazne! taka postawa zasluguje na szacunek calego otoczenia. a teraz przyznaj sie – trenujesz cos przed lustrem w domu czy to wszystko tak spontanicznie ci wychodzi?
Chciałbym dodać ,że tak naprawdę nic nie odbyło by się bez WIELKIEGO wkładu SZYSZAKA i Jędrka z Billabonga!! to im należą się brawa, cięgi za światło nam:)
pzdr.
chester,
Agu przyznaj sie ze zazdrosciles oli jej transparentu i z tad ta szydera!!!
h5 za impreze nastepnym razem zrosne zebra i pojezdze :)
a i chcialem z tego miejsca pozdrowic bramkarzy klubu Karmel!
ja tam niczego nie zazdroszcze… i jaka znowuz szydera? przeciez to rzetelne sprawozdanie z konkursu jest, a nie jakies moje wlasne odczucia :)
ja bym chciał podziękować Pawianowi i firmie diil, ponieważ poziom RAP-u musi być zachowany. Elo RAP bracia!
haha, przeczytałem tą relacje będąc w pracy i bardzo poprawiła mi humor ;D
btw fajne zdjęcia
za duzo zdjec narciarskich pod relacją! te zdjecia powinny byc w zakladce snowtown/freeski!
pojawiło się kilku wariatów, którzy usilnie próbowali zrobić sobie krzywdę. W tym miejscu należy wspomnieć o Oli von Engel, która miała problemy z dostosowaniem prędkości do rurki, ale to nie jest aż tak istotne, bo wiadomo przerwa długa i skillsy może nie do końca pozwalały na ogarnięcie z jakiej wysokości dropa należy ruszyć w kierunku hendrejla. Istotne natomiast jest to, iż Ola miała za swoimi plecami osobisty fanklub, który postarał się nawet o okolicznościowy transparent. Transparent, o którym mowa, miał jakieś 4m szerokości i widniał na nim napis „Kiedy Ola triki kręci, przeciwnicy tracą chęci!”… a że było to żałosne, to chyba dodawać nie trzeba? (…)
hahaah ;] mistrz nad mistrze.
Nie no pancz mistrz, tylko ciekawe czy niektórzy zdają sobie sprawe z tego jakie ich zachowania są żałosne. Transparent został pewnie wykonany przez znajomych Oli co było bardzo miłym gestem, który miała okazje oglądać mała grupa osób. natomiast miedzyinnymi autor tej recenzji wraz z innymi krejzolami wystawia sobie transparent „Jestem lamusem” przed kilkoma tysiacami osób na gronie „snowboardowy-offtop”.W zwiazku z tym uwazam za niestosowne komentowanie w ten sposob akcji z transparentem.
heheheh szczególnie śmieszne jest przejęcie bielskiej gwary. A chlopakom z bielska chyba sie podoba, że mają fanów probujących ich nasladować hahaha.
Wstyd dla Warszawy!!
ktos wie kiedy Videło z jamu ?
do mezo panczlajner: chuj ci w dupe!
hehe zaczyna sie:)
dawajcie dawajcie, tak mi brakuje starego Flip.pl
„hejter” albo jestes skonczonym idiota albo w ogole nie wychodzisz z domu… oprocz bielskiej gwary przejmujemy tez kielecka czy krakowska. a wlasciwie to przejmujemy zwroty, ktore nam sie podobaja. zreszta to dziala w obie strony i jest logiczna konsekwencja spedzania ze soba relatywnie dlugiego czasu! nie no, naprawde jestes idiota
mezo panczlajner a ty zdajesz sobie sprawe z tego jak zalosne jest twoje zachowanie? nie dosc, ze porownujesz piernik do wiatraka, to jeszcze nie potrafisz sie podpisac, czyli wlasciwie sam sobie wystawiasz swiadectwo „ale jestem pizda”, bo sorry, ale inaczej tego okreslic sie nie da. pozdroweczki ;*
nick sobie wybral kolega dosc niefortunnie poniewaz mezo jest powszechnie uwazany ze mega ciote wiadomo jakiego srodowiska :)
nie wiem po jaki chuj wszczynasz tą batalie, zdajesz sobie sprawe, że nawet nie cwicząc,
pojade Cie totalnie i obroce w nicość heh
internetowe dzieci kurwa tak sie smieje zawsze jak to czytam. mezo hejter i chuj wie kto tam jeszcze przyjedzcie lamusy w gory to sie Was sprawdzi i se bedziecie mogli pierdolic o gwarze i innych duperelach wtedy… o ile cos bedziecie w stanie wydusic z siebie
dziekuje
hyhyhy jako reprezentant bielska zacytuje tekst, który wchłonęłem do swojego słownika od warszawskich kolegów… „ale ryfa” hyhyhy
Szanowni Towarzysze :) ,
chciałbym poinformować, iż Ola nie wiedziała nic o transparencie. Transparent był zrobiony dla Uśmiechu wszystkich zgromadzonych, aby dodać trochę kolorów całemu wydarzeniu.
Oczywiście jako serdeczny znajomy Oli, życzę jej samych sukcesów i spełnienia wszystkich marzeń.
I mam nadzieję, że cała ta sytuacja zostanie zrozumiana zgodnie z chęcią Przyjaciół jako miłe, ciekawe wydarzenie.
Pretensję bardziej proszę kierować do mnie.
Pozdrawiam,
Mikołaj Soszyński
Myślę, że jesli ktoś nie rozumie, że taki transparent był dla śmiechu, zabawy, dla kolorów wydarzenia, to tylko ten ktoś może żałowac że nie ma poczucia humoru, ani nie potrafi docenić ludzkiej życzliwości. Wszystkim innym życzę takich znajomych jak ma Ola i dla mnie super, że jest taka gromada, na którą zawsze można liczyć.
Życze pozytywniejszego podejścia do życia i więcej dystansu!
jako reprezentant bielska chciałbym przytoczyć w tej sytuacji powiedzenie, które zaszczepili u mnie warszawscy koledzy – „ale ryfa”
a mi się akcja z transparentem podoba :) sam sobie zrobię kiedyś transparent na zawody na dubeltówce „kiedy Krzysztof wchodzi na polanę, Warszawiaki popłakane”
hehe no mi też się w sumie akcja z transparentem podoba, więc nie wiem tomek czemu eeee do akcji z transparentem przyjebałeś sieee… hyhyh
bardziej przeanalizowałbym samą treść transparentu… intryguje mnie jak się „triki kręci”? a do tego druga część hasła ewidentnie dyskryminuje resztę zawodników, co nie jest do końca miłe… wszyscy tracą chęci :(
a ja sobie zrobie na nastepne zawody transparent „pisze na gronie i komentuje posty na snowtownnie, znam raperow z kielc (i radomia) oraz organizowalem pedaliade snowtownu pod harlemem masz cos do mnie powiedz mi to w twarz anionimie”
ja pierdziuuuuuuu
Koniec tematu. Pozdro Mikołaj. A ciebie Krzysztof trzymam za słowo hehe.
koniec? kiedy ja jeszcze nie zaczalem na dobra sprawe :)
rozumiem gesty zyczliwosci, wsparcia i tego typu historie. jestem nawet pelen empatii, ale caly ten happening byl, w moim (i jak sie okazalo nie tylko) odczuciu, zalosny, o czym juz zreszta wspomnialem… a ze mialem zasczyt napisac relacje z konkursu, to postanowilem o tym wspomniec, gdyz, w rzeczy samej, dodalo to na swoj sposob kolorow calemu wydarzeniu i, jak najbardziej, wzbudzilo (u)smiech zebranych, ale co najwyzej szyderczy. ostatecznie to nie byl turniej pingpongowy gimnazjalistow o puchar burmistrza pragi poludnie :)
Ale z drugiej strony nie były to też zawody w Pucharze Świata, więc nie wiem o co chodzi?? Zrobili to dla jaj, mozna się było trochę pośmiać. Skupianie się na tym i poświęcenie temu tyle miejsca w relacji, może raczej świadczyc o tym, że autor jest zły, że dla niego było nic przygotowane. Przyjdzie i na Ciebie pora- spokojnie! :)
agu ewidentnie nie lubi Oli
Haha, dzieki Orlen za krotka lekcje z tematyki hip-hopu. Myslałem, że Mezo jest real og, teraz juz zdaje sobie sprawe jaką gafe popelniłem. Moim zdaniem publikowanie swoich opini w ogolnodostepnych artykułach i stwierdzanie, że cos jest żałosne jest nie na miejscu. Dla mnie żalosne są wasze pogawętki na gronie na poziomie 5 klasy podstawowki i jeszcze uniemożliwianie innym uzytkownikom jakiegokolwiek dostepu do informacji o snowboardzie, który tak przecież wszyscy kochamy (wyłączając, które wiecej robią szumu niz jeżdża) Mimo to nie komentuje tych zachowań bo jestem zdania, że jak ktoś chce robić z siebie debila to niech robi, na mnie to nie wpływa. Oli zrobiło sie pewnie przykro bo została po calości zjechana w artykule, który notabene napisała osoba jeszcze bardziej żałosna. Nie robcie nagonki na jakąś dziewczyne tylko z tego powodu, że jej znajomi przyszli na zawody z transparentem.
na nastepnym konkursie poprosze, zeby wszyscy mieli karteczke z moja ksywa! byloby super hahaha ;)
a na powaznie, ta jalowa dyskusja i wymiana sredniej jakosci argumentow raczej nie zmieni losow swiata, wiec na sam koniec powiem tylko, iz przepraszam jesli faktycznie urazilem czyjes uczucia. relacja miala byc z przymruzeniem oka, z lekka nutka ironii. chcialem, zeby przyjemnie ja sie czytalo i zeby byla na swoj sposob smieszna. a jak powszechnie wiadomo najlatwiej jest osmieszyc kogos, zatem przepraszam olu (i twoj wierny fanklub takze), ze tym razem akurat zebralo sie tobie/wam, ale ten wasz caly happening najlepiej zapadl mi w pamiec i najlatwiej bylo napisac o nim cos nietypowego. bo niby w jaki sposob mozna napisac cos smiesznego o fakcie, ze marek rauba rozwalil fotografowi lampe i reke?
i to ja zycze wszystkim wiecej dystansu do siebie samych, bo wszyscy jestesmy totalnymi cieciami :)
mezo juz powiedzialem co o tobie mysle i powtarzac sie nie bede. mimo to, zycze ci, zebys spedzal na sniegu tyle, co ja. moze wowczas nie bedziesz mial czasu na czytanie naszych gronowych pogawedek, bo to jest dopiero zalosne :) o ile pisanie jest ponizej wszelkiej krytyki, tak czytanie tego mozna okreslic wylacznie jako koniec swiata
relacja spoko, śmieszna i z przymrużeniem oka faktycznie
nie ma co się oburzać
a jak ktoś nie lubi chłopaków ze snowtownu czy stylu wypowiadania się to niech po prostu nie wchodzi tu i nie czyta, no jaki problem, nikt chyba nikogo nie zmusza
to jest ich portal i na dobrą sprawę mogą sobie pisać jak im się podoba
czy może nałożymy na snowtown CENZURĘ, hę?
hujowa ta relacja
chujowe to jest oglądanie tych samych filmów snowboardowych w kółko jak śniegu w górach nie ma.
Noo hujowa jak hój i dópa
noo bessęsóóóóó
a nawiazujac do grona i rozmow na poziomie 5 podstawowki (nie przecze, nie prowadzimy tam dyskusji o nauce i sensu istnienia, przepraszam) to masz grono „snowboard is my love” gdzie nikt z nas nie pisze i faktycznie tetni zyciem… Oraz osoby zadajace sensowne pytania pomoc otrzymuja, jesli ktos tylko ktos zna odpowiedz na ich pytanie. Chyba ze jestes osoba z serii „to moj 4 sezon na desce, mam 176 cm wzrostu wiec jaka bedzie dla mnie najlepsza deska?” jesli tak to na prawde mi przykro. Tylko jedno mnei zastanawia, dlaczego ktos ciagle o gronie pisze na st a nie w zrodle „problemu”? Moze dlatego ze tam trzeba sie wypowiedziec „soba” a nie anonimowym nickiem…?
olek, ile masz wzrostu?
153 a co?
a ja chyba tylko po raz kolejny pozdrowię Ole;]
a nie wiem
Gratulacje MErry:)))
olek olek olek olek ty rapierze z kielców !
Mezo a ile razy mozna przeszukiwac pol internetu zeby znalezc komus deske wiazania czy buty? jak ktos sensownie sformuluje post i sam sie wykaze to zazwyczaj dostanie odpowiedz
ja tylko chcialem mordenka przypomniec ze wyjezdzam za tydzien i trza sie ustawic jakos w weekend a event wypadl fajnie jak na pierwsza taka inicjatywe i brawo dla wronki i reszty chlopakow.
Pozdrawiam rowniez Pana Mikołaja
ps. tak !! nie uzywam Polskich znakow.
werqa gratulacje dla ciebie! masz 50 post :)
ja pierdziuuuu, po ilosci komentarzy liczylem na naprawde wysoki poziom hejtingu! wstyd hejterzy wstyyyyd!
właśnie krzysiek bida jakaś , chyba my musimy rozruszać towarzystwo.
:(
rację miała Dziuba (brawo!!!). pedaliada ze snowtown’u nawet imion i nazwisk zawodników pierwszej trójki (!) nie potrafi poprawnie napisać!!!
..prawda w oczy kole..żal dupę ściska..mogłeś napisać, że wszystko było zajebiste w pytkę (tak jak zazwyczaj są te olimpiady opisywane) i miałbyś święty spokój..prawda boli najbardziej.
nawet to wszystko przeczytalem, ale komentarz bylby zbedny. Wazny jest fakt, ze dziuba nie wygrala konkurencji freeski, a swoje zale wyrazila na forum ski2die ! I co tam transparent, co tam grono !
a, i chcialbym zauwazyc, ze na nastepny event taki podobny transparent przydalby sie czolowej warszawskiej zawodniczce freeski. Moze cos w stylu „Mega triki kreci dziuba, to warszawska nasza chluba” ?
wyobraź sobie, że to co napisałam na ski2die było przed eventem.
To było w żartach, co zresztą potwierdzi autor relacji.
To moja sprawa jak mi poszło, nie twoja chłystku niedomyty.
Jeżeli masz coś do mnie, to zapraszam na priv. Zresztą wiem kim jesteś, tylko boisz się podpisać.
A transparent zrób sobie swojej starej
lans – nastepnym razem jak bedzie cie korcic, zeby cokolwiek napisac, to zacznij od podpisania siebie z imienia i nazwiska. ok?
ale najpierw przemysl z 10 razy swoje zachowanie i jak juz faktycznie bedziesz musial dac upust emocjom, to dopiero wtedy napisz, dobrze?
potwierdzam, ze dziuba (zreszta tak, jak ja) ma typowe dla siebie poczucie humoru i ja urazony jej slowami sie nie czuje :)
no i „lans”erze sprawdz informacje bo podejrzewam ze orlowscy sie tobie troche pomylili ;]
agu
gruuubo tu
agu !
Na następne zawody przygotujcie takie hasło ” Cociaż Agu Jest facetem jest przebrany za kobietę” yeeeeee
W sumie to sie podpisalem, tak samo jak podpisujesz sie Ty i kazdy inny uzywajacy swojej ksywy.
i wiesz, naprawde Ci wspolczuje ze nie udalo Ci sie wygrac zawodow, moze nastepnym razem nie pojawi sie konkurencja jak to bywalo na poprzednich eventach i znow staniesz na najwyzszym stopniu podium ? :) Co nie zmienia faktu ze nagrode „Crash of the year” dalbym Ci bez namyslu, i mysle ze wiekszosc sie ze mna zgodzi :)
ok, moja mama napewno ucieszy sie z takie transparentu :)
aaguuu !
dzis andrzejki wszyscy wiecie, ktos zakonczy dzis w klozecie, czy zombiaczek czy kargulek, moze ejkej maly chujek. Buko czeka juz w mieszkaniu, nie ma mowy dzis o spaniu, woda browar i zielone kargul straci dzisiaj mowe, wiec juz koncze drogie dzieci bo zombiaczek z wóda leci!
nowy rekord ilości komentarzy ;)
nie masz mi co współczuć, bo jakoś się tym nie przejęłam. zresztą jibbowanie na nartach o 10 cm za długich do najłatwiejszych nie należy.
a nie przyszło ci do głowy, że w eventach można uczestniczyć z innych powodów niż dla jakiś fantów? a może dlatego, że jest wtedy okazja by pojeździć? spotkać znajomych? nie rozumiem dlaczego miałabym z tego nie korzystać, skoro dzieje się to w moim mieście. ogarnij się typie.w takim razie nie znasz mnie kimkolwiek jesteś i nie masz prawa mnie oceniać.
eheheh za to mordka mi się uśmiecha na myśl że, po każdym swoim komentarzu biegniesz do lustra, stajesz, przyglądasz się sobie z aprobatą, z dumą i z poczuciem napracowania stwierdzasz:”ale jej ładnie pojechałem”.
no nic każdy ma jakieś zajawy. i wiesz naprawdę wpółczuję ci tego, że nie masz innej. ja przynajmniej efektownie potrafię się wywalić.
nie dosc ze siedze dzis w domu to jeszcze mi chuje z polsatu podzielili titanica na cześci :| i dopiero jutro bedzie druga! daaamn!
hahah ja wlasnie dlatego postanowilem nie ogladac.
jebac policje, jebac grype
bylem dzisiaj na ‘paranormal activity’
PRZECHUJOWE!
sasklaaaaaaaaacz i tak wszyscy wiedza, ze kryjesz sie pod pseudonimem artystycznym „o.”
no przecize sie nie ukrywam. I miales napisac ‘Co?’ zebym mogl odpowiedziec ‘Gowno ! 1:0 !’
to jeszcze jeden,zeby 80 byuo
tej dziuba dziuba przeciez wszyscy wiedza,ze Ty jezdzisz tylko dla zajawki a nie dla gadzetow, sponsora i fejmu nie ? Dziwne,ze taka pyskata nie bylas w livigno jak kilka bekflipow twarza podparlas i wygladalas jak buka potem.
tej dziuba dziuba przeciez wszyscy wiedza,ze Ty jezdzisz tylko dla zajawki a nie dla gadzetow, sponsora i fejmu nie ? Dziwne,ze taka pyskata nie bylas w livigno jak kilka bekflipow twarza podparlas i wygladalas jak buka potem.
a tak mi sie przypomniało
„jak było to warszawskie słowo na W?!”
„ryfa!”
hehe
agu za zestaw z maca zrobie Ci transparent
zjeby…nic tylko zjeby na tym forum
cioty i tyle
dziuba bierze do dzioba i tyle w temacie!
transparent siara max, nie wychodzilbym na dzielnie bo wstyd jak chuj, na nastepnym scratch jamie bedzie „ola zniszczy cie jak trola” i „kiedy ola dupa kreci, kazdy facet traci checi”.
impreza byla zajebista, oby wiecej takich i pamietajcie, hejcic lamusow!
szkoda ze video relacji nie ma, ale tak to spoko :)
Dodaj komentarz!